poniedziałek, 2 lutego 2009

Człowiek, jego energia i relacje między ludzkie.

Długi czas się zastanawiałem nad wieloma sprawami, ale dalej nie kapuje wielu rzeczy.
Jak to jest?
Ludzie dają tyle z siebie energi po to by poprawić relację, która rzeczywiście nie ma sensu. Dlaczego nie odpuszczą poprostu? Dlaczego nie dadzą sobie spokoju? Wiadomo jest kilka przykładów relacji międzyludzkich o które trzeba dbać, ale to takie kiedy oboje się starali do pewnego momentu i w pewnym momencie jedno zaczeło cierpieć, ale nie z powodu związku (bo jeśli z powodu związku to po co się dalej męczyć?). Nie lubię ludzi którzy myślą, że można coś ratować czego już nie ma.
Człowiek ma prawo wyboru i tego prawa nie należy mu odbierać. Należy mu jej dawać jeśli chce być z nami niech będzie, ale ma się starać tak samo jak ty który czytasz tego posta dlaczego ty masz być tym który cierpi. Dlaczego ty masz być tym który cierpi za miliony?

Podsumowując najgorsze jest to, że ja tego dalej nie będę rozumiał. I k***** za miły by powiedzieć by ktoś poszedł sobie na banana na palmę.

Generalnie pamiętajmy o zdrowych zasadach. Jeśli ładujesz energię w coś nie rób tego z czystego serca, ale jakiś zwrot musisz mieć bo się wykończysz. Dobrze jest być miłym dla drugiej osoby o ile ta to docenia i odwazajemnia się tym samym (szczególny przypadek tego to są związki!!! - w których to jest szczególne ważne. Jak kobieta pracuje to czemu ty jako mężczyzna nie zrobisz obiadu skoro jesteś bezrobotny itp itd.). Życie jest dziwne, bardzo skomplikowanę, ale jedno jest pewnę nie przejmując się tym można żyć pełnią życia i szcześcia.
BTW. Ostatnio wkręciło mi się "Hot n Cold" Katy Perry. :D