Już minał maj, czerwiec, lipiec od mojego ostatniego wpisu wkońcu stwierdziłem, że czas coś napisać.
Zainspirował mnie temat ostatnio zmian człowieka. Zaskakujące jest dla mnie jak człowiek w krótkim czasie może się zmienić, a zarazem jest zaskakujące jest jak człowiek się nie zmienia.
Patrząc na swój przypadek po wydarzeniach które spowodowały utworzenie tego blog'a. Zmieniłem w zasadzie każde zachowanie swoję. Myśle logicznie jak facet. Dużo mniej zapamiętuje w zasadzie to nie pamiętam już żadnych pierdół. Choć pamiętam dalej wydarzenia które miały wpływ na zmiane mojego charakteru (choć już jak przez mgłe). I do tej pory nie zmieniłem powodu z jakiego to wszystko wyszło mojej chęci do tego, aby wszystko było po mojej myśli i nie ma innej drogi. Cięzko opisać jak to się dzieję. Z nauk wyciągniętych w czasie tego wiem, że niektórych cech się nie da zmienić, bo wynikają z głębokiej zależności cech charakteru które wywołują podany efekt co to znaczy:
Najlepiej to chyba opisać na przykładzie ameryki i zbliżającego się wielkiego kryzysu. Skąd to się bierze? Jest to cały zbieg wielu okoliczności. I na tej samej zasadzie to jest to co z tego wynika.
Pytanie jest teraz czy potrzebna jest w tym wypadku zmiana? Jeśli istnieje taka cecha w nas?
Sądzę, że nie tylko trzeba pamiętać o niej i być świadomym jej istnienia, jeśli jesteśmy w stanie to zrobić w inny sposób i wiemy, że to podziała to możemy próbować. A nóż coś się uda, ale nasza siła leży w zmienności.
środa, 13 sierpnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz